|
Translate this site: |
Blog > Komentarze do wpisu
Wedrowcy...
Wendrowcy szukaja zawsze samotnych drog, zadnego dnia nie zaczynaja tam gdzie zakonczyli poprzedni, zaden wschod slonca nie zastaje ich tam gdzie pozegnal zachod. Nawet gdy ziemia spi, oni czuwaja w swej wedrowce oddaja sie wichrom ktore rozsiewaja ich poswiecie.
Takie przypadki w nieoswietlonych tunelach to na terenie gruzji zecz normalna, i ciekawe ze nawet jak je chcesz najechac to nie wykazuja za bardzo checi do przemieszczenia.
Plaza w Batumi zaraz obok plantacje herbaty, strasznie goraco.
Panowie z policji Tureckiej byli nieugieci, nie mowili w zadnym ludzkim jezyku oprocz tureckiego, Mandacik tez nie maly za taki niewielkie przekroczenie 70/138. Na odchodnym powiedzialem im kilka niemilych slow oczywiscie szeroko sieusmiechajac, choc tyle bede z tego mial ;) Zada zimny wiatr w roznych miejscach roznie zwany, przynoszacy zawsze ten sam dreszcz.Wciskam sie w cieply spiwor, chcialbym aby ta chwila trwala wiecznie. Lecz kogosmi mi tu brakuje. niedziela, 13 września 2009, stringersik
|