|
Translate this site: |
Blog > Komentarze do wpisu
Wrażenia
Pierwsze spostrzeżenie po wjeździe do Albanii to brud, smród i ogolnie bieda. Jestem nieco na siebie zły za to ze w ogóle tu przyjechałem. Jakiś kryzys??? Stracone ponad dwie godziny na granicy. Jednakże jak szybko może się zmienic człowiecze nastawienie. Wystarczy zaledwie zachodzace slońce nad morzem i wiodąca wzdłuż asfaltowa droga, wiatr we włosach. Tylko ja i droga. Noc potrafi najbrzydsze i najbrudniejsze miasto zamienić w kolejny cud świata. Leżę w pokoju na starym rozpadajacym sie lużku, pod sufitem leciwy wiatrak cieżko mieli gęste, parne powietrze. Swym skrzypiacym głosem, opowie mi historie tego miejsca, niczym obrazek wydarty z Casablanki. Pierwszy dzien w Albanii Jeszcze w Grecji, mily lecz samotny wieczor na plazy przy oliwnym sadzie. Szkoda iz surowe oliwki nie nadaja sie do jedzenia. Troszke skromnie ale wystarczajaco, pomidor cebula i chlebek oczywiscie cerwezy nie moglo zabraknac. Meteora - Grecja, jeszcze cieplo. Niewiele bedzie zdjec z Albanii poniewaz jak widac prawie caly czas padalo. Czuc juz zblizajaca sie zime. Juz w Chorwacji, przestalo padac ale zaledwie 8 stopni a za dwa dni ma byc jeszcze gorzej, kierunek dom. Uwielbiam miasta noca szczegolnie te stare z waskimi uliczkami, malymi przytulnymi knajpkami i tym specyficznym klimatem. Ostatni rzut oka na morze Srodziemne i czas ruszac do domu, zima przyszla. Jak mawiaja rybacy przyszla Bora (wiatr)
piątek, 16 października 2009, stringersik
|